książka: Droga inwestora. Chciwość i strach na rynku finansowym.

Spotyka się inwestor z psychologiem i spisują wynik swoich rozważań na temat emocji panujących wśród inwestorów  giełdowych. Cóż takiego stworzyli? Lekturę obowiązkową dla każdego inwestora!

Grzegorz Zalewski i Tomasz Zaleśkiewicz w książce „Droga inwestora. Chciwość i strach na rynkach finansowych” przedstawiają dylematy inwestycyjne z jakimi borykają się inwestorzy w różnych sytuacjach rynkowych. Książka, napisana jest dość nietypowo, gdyż w formie dialogu, który w każdym rozdziale skupia się na omówieniu zachowań inwestycyjnych w konkretnej fazie cyklu giełdowego (głównie na przykładzie rynku akcji, ale do wykorzystania dla dowolnego innego instrumentu).

Książka nie zawiera opisów kolejnych technik inwestycyjnych, ale przedstawia to co jest pomijane w większości inwestycyjnej literatury i  z czego najczęściej nie zdajemy sobie zawczasu sprawy – emocje. Składa się ona z dwóch części: pierwsza traktująca o chciwości i druga o strachu. Ciekawostką jest dysproporcja objętościowa poszczególnych części: 35 stron dotyczących emocji podczas rynku byka (kiedy zarabiamy)  kontra 102 strony opisujące ludzkie zachowania na rynku niedźwiedzia (kiedy tracimy). Taki podział autorzy uzasadniają ich obserwacjami, z których wynika, że najdłużej zapamiętywane są przez inwestorów emocje negatywne. I ciężko się z tym nie zgodzić. Jeśli zarabiamy to się po prostu cieszymy i wszystko widzimy w „różowych okularach”. Dopiero gdy zaczynamy tracić pojawiają się coraz to nowe dylematy decyzyjne, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się sytuacjami bez wyjścia, przez co tym bardziej niezbędne wydaje się ich zgłębienie.

Dialog jest tym bardziej ciekawy, gdyż występują trafne przyrównania inwestorów do hazardzistów, osób uzależnionych, pilotów czy lekarzy. Nieoczekiwanie dla niektórych, możemy się dowiedzieć, że to co myśleliśmy iż dotyczy tylko nas, znane jest psychologom już od dawna i to dla całkiem innych problemów.  Obaj autorzy nie zawsze się zgadzają w swoich poglądach, co nie tylko podwyższa wiarygodność ich dialogu, ale także potwierdza ich duże doświadczenie w obcowaniu z inwestorami.

Jeśli po przeczytaniu tej książki nie odnajdujesz w niej przeżywanych przez siebie emocji to sięgnij po nią za kilka miesięcy. Jeśli ponownie niczego w niej nie odnajdziesz tzn. że albo nie zajmujesz się inwestowaniem, albo masz okropnego farta (który prędzej czy później i tak się skończy), albo po prostu za krótko inwestujesz.

Tytuł książki w rzeczywistości oddaje jej zawartość, a przedstawiona emocjonalna droga inwestora zatacza kółko pozwalając przy kolejnym obrocie (cyklu giełdowego) na wyciągnięcie wniosków z poprzedniego przebiegu do usprawnienia  swoich poczynań. Czy tego dokonamy to zależy od nas, ale na pewno „Droga inwestora” może pomóc  w identyfikacji swoich słabości w celu ich wyeliminowania i stawania się coraz doskonalszymi inwestorami.

Czyżby książka idealna, w której nie ma się do czego przyczepić? Po przeczytaniu obu rozdziałów pomyślałem, że brakuje w niej podsumowującego zebrania wykazu emocji ze sposobami radzenia sobie z nimi i było tak do… przewrócenia następnej kartki. Niepozorny, 11-stronicowy  dodatek na końcu książki, opracowany wspólnie z psychologiem zarządzania , negocjacji i komunikacji społecznej (Agnieszka Fornalczyk) zawiera wykaz problemów i sposobów radzenia sobie z nimi. Co prawda czuję ciągle niedosyt w zgłębieniu zagadnień identyfikacji emocji, sposobów walki z nimi oraz przypisywaniu ich w poszczególne fazy cyklu giełdowego, ale…

…liczę, że tak znakomity duet częściej będzie wykorzystywał swoją wiedzę pisząc kolejne inwestycyjne dzieła. Gratuluję Panowie i czekam na Waszą następną publikację! 🙂

Droga inwestora. Chciwość i strach na rynku finansowym.

Tytuł: Droga inwestora. Chciwość i strach na rynku finansowym.

Autor: Grzegorz Zalewski , Tomasz Zaleśkiewicz

Wydawnictwo: Linia Sp. z o.o.

Rok wydania: 2011

ISBN: 978-83-63000-12-7

 

 

p.s.

Książkę przeczytałem wielokrotnie i na tyle zrobiła na mnie wrażenie, że niejako w ramach wyróżnienia postanowiłem nią zainaugurować dział z recenzjami w swoim serwisie.

Komentowanie jest zakończone.