szkolenie: Fibonacci Team Od Kuchni Advanced (Łukasz Fijołek)

W sierpniu 2013 roku uczestniczyłem w szkoleniu „Fibonacci Team Od Kuchni Advanced” które prowadził Łukasz Fijołek z Fibonacci Team.

Szkolenie odbywało się w formie webinaru (prezentacji przez Internet) i składało się z czterech około godzinnych cotygodniowych sesji. Była to płatna, ale i rozszerzona, wersja cotygodniowych bezpłatnych spotkań z cyklu „Fibonacci Team Od Kuchni Basic”. Skoro jest wersja darmowa i płatna to od razu nasuwa się pytanie czy warto skorzystać z części płatnej… i o tym później się wypowiem 😉

Co mnie skusiło do udziału w tych zajęciach? Nie ukrywam, że techniki oparte na ciągu liczb Fibonacciego są podstawą stosowanych przeze mnie obecnie metodologii inwestycyjnych. Dlatego postanowiłem poznać poglądy innych osób korzystających z tych samych metod. Po prostu często łączę różne elementy stosowane przez innych, z chęcią je poznaję i jeśli mi pasują to wcielam je również do swojego warsztatu.

Metodologie oparte na Ciągu Fibonacci’ego są obecnie bardzo popularne, więc dlaczego wybrałem Fibonacci Team? Dlatego, że wg moich obserwacji od dłuższego czasu są oni największym propagatorem takich technik w Polsce. Wykonują dużo statystyk i spostrzeżeń, częścią z nich dzieląc się z innymi, edukując wszystkich zainteresowanych i ciągle rozwijając swój warsztat inwestycyjny o nowe rzeczy. Choćby za ich wkład w dzielenie się swoją wiedzą z innymi należy się choć taka „cegiełka” dla nich 🙂

Cóż takiego było na szkoleniu? Oczywiście przedstawienie transakcji realizowanych przez Fibonacci Team. Czy na rzeczywistych rachunkach… nie było możliwości weryfikacji, ale czemuś trzeba wierzyć, więc w ciemno zakładam, że tak 😛 Dla każdej transakcji były przedstawione powody do zajęcia i zamknięcia pozycji. Praktycznie każde zadane przez uczestników pytanie uzyskało odpowiedź. Każdy przykład był czytelnie pokazany na prezentacji z naniesionymi na żywo uwagami podczas jego prezentacji. Oczywiście podstawę do zawierania transakcji stanowiły liczby pochodzące z fibociągu, jakże by inaczej, ale często wsparte czymś jeszcze (np. Zasada Zmiany Biegunów czy formacje świecowe).

Każde jednomiesięczne szkolenie (w zależności od miesiąca składające się z 4 lub 5 spotkań) ma swój temat przewodni. W sierpniu 2013 roku była to Strategia Spóźnionych Wejść. Do tego uczestnicy spotkania otrzymali szereg materiałów, także z poprzednich miesięcy (np. Strategia Europejska, Dziennik Transakcyjny). Przed szkoleniem otrzymaliśmy materiały z poprzednich edycji, natomiast po każdej części pojedynczego spotkania organizator przesyłał prezentację i jego nagranie. Jakość materiałów jest na wysokim poziomie, pozwala samemu przypomnieć sobie lub podszkolić się w danej strategii inwestycyjnej i powinna stanowić wzorzec dla innych szkoleniowców.

Brak wad? Zależy co kto oczekuje. Łukasz bardzo dobrze opowiada, ma bogatą wiedzę merytoryczną i patrząc na jego wystąpienia na przestrzeni dłuższego czasu widzę postępy i zmiany w jego stylu gry oraz prowadzenia wystąpień. Na korzyść. Owszem, zdarzały się sporadycznie małe uchybienia, ale powiedzmy, że były one w „granicach błędu” i praktycznie ciężkie do uchwycenia dla zdecydowanej większości słuchaczy. Prezentacje zagrań były głównie w postaci statycznych zrzutów ekranu, a widząc obecne możliwości dynamicznego pokazywania zagrań statyczna wersja wydaje się przestarzałym podejściem, aczkolwiek na pewno wystarczającym. Po prostu apetyt rośnie w miarę jedzenia 😉 Miałem także wrażenie, że Łukasz nie zawsze zdradza wszystkie przesłanki którymi kierował się w zagraniach (np. wejście ciut szybciej niż wynikałoby z jego przedstawianej strategii). Brakuje także jakiegoś wprowadzenia dla nowych kursantów, choć na pierwszych zajęciach. Niby każdy otrzymał materiały, ale przydałoby się choćby krótkie, przedstawienie ogólnych założeń dla przekazanych strategii, a dopiero później analizowanie z ich wykorzystaniem konkretnych sytuacji. Jeśli ktoś chodzi ciągle to jest w temacie, ale nowi mogą czuć się trochę zdezorientowani.

Osobny akapit chcę poświęcić zarządzaniu kapitałem. Otóż na szkoleniu nic o nim nie było. Na początku było widać na prezentacjach wielkości pozycji dla konkretnych transakcji, jednak później były one usunięte. Wg tego co widziałem wnioskuję, że zespół Fibonacci Team stosuje coś w rodzaju prioryteryzacji siły wykorzystywanych przez siebie setupów i odpowiednio do nich ustalając wielkość pozycji. Ale to tylko gdybanie 😀 Inna sprawa, że szkolenie jest głównie do prezentacji koncepcji wejść i wyjść z pozycji i nie jest kompleksowym szkoleniem, które ma z początkującego inwestora uczynić zaawansowanego tradera.

Dla kogo jest zatem szkolenie „Fibonacci Team Od Kuchni” i czym się różni jego wersja płatna od darmowej? Wg mnie szkolenie jest dla osób zaznajomionych już ze zniesieniami Fibonacciego i poszukujących sprawdzonych przez innych koncepcji inwestycyjnych z ich wykorzystaniem. Osoba początkująca może się pogubić, natomiast zaawansowana może spokojnie wypytywać o różne niuanse. Pochwalę Łukasza za przejrzyste odpowiedzi (nawet mailowo do darmowej części).

No właśnie. Czym się różni szkolenie FTOK (bezpłatne) od FTOKA (płatne)? Przede wszystkim szczegółowością i rozwiewaniem wątpliwości kursantów przez prowadzącego. FTOK to przede wszystkim przedstawienie zagrań i na ogół odpowiedzi tylko na najważniejsze i ogólne pytania. Choć… o ile nic nie namieszałem to jedno z ówczesnych spotkań FTOK było tak szczegółowe jak FTOKA 😉 Obecnie uczestniczyłem z lipcowym FTOK i przyznam, że nastąpiła zmiana: na FTOK jest już mniej dialogów, a zapewnie na FTOKA są szczegóły i odpowiedzi na pytania kursantów. FTOKA jest od razu po FTOK, więc jeśli ktoś wykupi część płatną to sugeruję uczestnictwo w obu szkoleniach naraz.

Czy warto zapłacić za „Fibonacci Team Od Kuchni Advanced”? Jeśli interesują Ciebie wymienione strategie… to po prostu spróbuj 🙂 Osobiście polecam, ale co tam moje zdanie 😀 To musi Ciebie po prostu interesować. Obecnie cena jest wyższa niż rok temu, ale i jest więcej otrzymywanych materiałów (np. Strategia Amerykańska), więc wydaje się to zrozumiałe. Patrząc na jednostkowy koszt cena wydaje się atrakcyjna. Jednak… gdyby ktoś chodził przez kilka/kilkanaście miesięcy to sumaryczny wydatek będzie już sporo wyższy. Niby jest zniżka przy kolejnych miesiącach, ale jest ona wg mnie zbyt niska. Jeśli ktoś uczęszcza przez kilka miesięcy to praktycznie zna techniki stosowane przez Fibonacci Team w co najmniej dobrym stopniu, a nowości wprowadzane co miesiąc są raczej dodatkami, więc powstaje spory dylemat… dlatego też sugeruję organizatorom o większych zniżkach dla stałych klientów (dla tych kilkumiesięcznych szczególnie duże).

Czy ja poszedłbym na to drugi raz? …pewnie kiedyś pójdę, ale to najwcześniej za parę miesięcy i to jak powstanie Strategia Azjatycka 😉 Ciekawi mnie Strategia Amerykańska, ale podobnie jak i Strategia Europejska którą poznałem, dedykowane są do zastosowania w czasie, w którym nie mam możliwości siedzieć przed komputerem. Dlatego jeśli kiedyś powstanie Strategia Azjatycka z późnymi zagraniami wg naszego czasu, to z chęcią się z nimi wszystkimi zapoznam i wszystkim co wówczas jeszcze dojdzie… szczególnie jak choć część poprowadzi pewna tajemnicza osóbka 😉

Fibonacci Team to wg mojej wiedzy dwie osoby: Łukasz Fijołek i Maja Kwiek. Medialnie znany jest jednak przede wszystkim Łukasz, kim jest zatem Maja? Hmmmmm… sekretarka czy może jednak „czarny koń” zespołu? Przez pewien czas zastanawiałem się nad tym, gdyż wszędzie to Łukasz się udziela, on wszystko prowadzi i nawet mówiąc, że przedstawia zagranie które w rzeczywistości zagrała Maja to on je przedstawia. A skoro to zespół, to fajnie byłoby i ją choć usłyszeć jeśli nie zobaczyć…

Maja to bardzo kumata inwestycyjnie laska 🙂 To komplement, żeby nie było 😀 W paru zdaniach wymienionych na różnych webinarach i mailowo tak ją oceniam. Okazało się, że zna więcej technik niż tylko te przedstawiane, a po jej publikacjach (których jest współautorką) i prezentowanych zagraniach widać było, że szybko wszytko łapie i musi być bardzo uporządkowana. Z tego co zdołałem się dowiedzieć to specjalizuje się w zagraniach krótkointerwałowych. Ale to tylko gdybanie, może kiedyś uda się skonfrontować przypuszczenia z rzeczywistością… Maja, zacznij się więcej udzielać! Team to team i pewne obowiązki również 😉

Łukasz to bardzo dobry szkoleniowiec, z bogatą wiedzą merytoryczną z różnorodnych technik i trader przedstawiający swoje rzeczywiste zagrania. Unika polityki (m. in. dywagacji o brokerach), otwarcie wszystko mówi i przejrzyście tłumaczy, szczególnie na części płatnej, gdzie jest po prostu czas na zadawanie pytań. W jego publikacjach widać akademicką dokładność, a w przemówieniach… wyszkolenie 😉 Tak, zauważyłem u niego postęp wykonany w czasie. Kiedyś mówił mniej pewnie, mniej uporządkowanie, a teraz to się zmieniło i rośnie z niego świetny mówca. Jak widać na jego przykładzie praktyka czyni mistrza 😉

Dlaczego piszę recenzję ze szkolenia dopiero rok po jego odbyciu? Pomijając kwestie czasowe, o osobach medialnych, a za taką uważam Łukasza, od jakiegoś czasu staram się uzyskać dodatkowe informacje przed opublikowaniem swojego zdania. Szczególnie jeśli bywają kontrowersyjne. I tak też było w przypadku Łukasza… otóż przedstawiany był jako trader mieszkający w USA, a później okazało się, że pracuje jako doradca klienta w biurze maklerskim przy jednym z banków w Polsce. W sieci zawrzało i padły różne opinie, w stylu, że nie poszło mu w tradingu to zabrał się za szkolenia, że to co pokazuje rzeczywiście nie zagrywa lub to tylko wybrane transakcje z konta demonstracyjnego, itp.

Jaka jest prawda o Fibonacci Team? I jak się o tym przekonać skoro opinie w sieci są nieznanego pochodzenia i mogą być pisane choćby przez osoby nie uczestniczące w omawianych szkoleniach? Można najzwyczajniej zapytać źródło i poznać ich punkt widzenia. Czyż tak nie jest najlepiej? Bez pośredników. Poznać ich zdanie i skonfrontować ze zdaniem innych. Zatem… zapytałem 🙂

Fibonacci Team współtworzą faktycznie dwie wspomniane osoby. Łukasz jest niejako głównym mentorem, szkoleniowcem i traderem, a Maja traduje. Większość transakcji przedstawianych zarówno na FTOK jak i FTOKA przedstawia zagrania Łukasza, a tylko nieznaczna ich część to zagrania, które zrealizowała Maja, specjalizująca się w scalpingu. Łukasz kilka miesięcy przebywał w USA, a później faktycznie współpracował z jednym z domów maklerskich. Łukasz traduje na swój własny rachunek i z tego co zdążyłem zaobserwować to zmienia swój styl co widać w prowadzonych przez niego szkoleniach (np. wcześniej zagrywał na krótkich minutowych interwałach, a teraz coraz częściej stosuje godzinowe). Oboje prowadzą edukację innych w różnej formie, w przeważającej części bezpłatnie. Przedstawiają to co im się sprawdza i wyszukują własne „wzorce inwestycyjne” którymi również się dzielą z innymi inwestorami.

Z tą zmianą zauważonego interwału to mała dygresja: jest to… oznaka zmęczenia inwestycyjnego, czy po prostu zapewnienie sobie czasu na inne rzeczy? Ciekawe, że większość znanych mi traderów z czasem właśnie to czyni: przechodzi na wyższe interwały czasowe. Zatem to może oznaka dojrzałości inwestycyjnej i zmniejszonego szargania sobie nerwów? 😉

Odpowiedzi uzyskane od Fibonacci Team są tożsame z moimi obserwacjami ich wyczynów, więc nie mam powodów by im nie wierzyć i przyjmuję, że jest tak jak mi to przedstawili.

Jedyne co mi nie pasuje to zagrywki Łukasza wykonywane w trakcie pracy. Skoro gdzieś pracował to na miejscu jego pracodawcy raczej nie pozwalałbym mu na prywatne rzeczy. Sporadycznie i owszem, ale nie notorycznie. Chyba, że robiłby to zawodowo, ale po pierwsze Łukasz nie ma do tego stosownych uprawnień, a po drugie może po prostu tego nie chcieć. Nie znam układu Łukasza z pracodawcą, ale wg mnie ten okres jego życiorysu to małe „faux pas”. Z drugiej strony, skoro miał możliwość tradingu w pracy to musiał utrzymywać dużą dyscyplinę by móc godzić traderkę ze swoimi służbowymi obowiązkami. Dodatkowo dzięki temu zdobył dodatkowe doświadcznie i poznał wielu ciekawych ludzi, co jest zaletą bezpośrednich kontaktów z innymi. Wg najnowszych informacji które posiadam Łukasz jest już obecnie wolnym strzelcem, więc i ten argument odpadnie hejterom. A skoro utrzymuje się z tradingu… to i ten fakt coś o nim mówi 🙂

Podsumowując moje trochę przydługawe wywody: Fibonacci Team to traderska para dzieląca się swoim bogatym doświadczeniem inwestycyjnym z innymi. W tym co robią widać pasję i zaangażowanie, a to obecnie nieczęsto spotykane cechy. Ich materiały oraz zajęcia są na wysokim poziomie i dlatego polecam je każdemu adeptowi technik opartych na ciągu liczb Fibonacciego. Szczególnie szkolenie „Fibonacci Team Od Kuchni Advanced”, które pozwala rozwiać wszystkie wątpliwości z przedstawianego w nim materiału.

Organizator: Fibonacci Team, http://www.fiboteamschool.pl

2 thoughts on “szkolenie: Fibonacci Team Od Kuchni Advanced (Łukasz Fijołek)

  1. czy to szkolenie będzie się jeszcze odbywać czy było tylko jednorazowe ?

    1. To szkolenie ciągle się odbywa, więc jeśli jesteś nim zainteresowana to odsyłam do organizatora (jest co miesiąc).

Comments are closed.