Fraktalna formacja krs na S&P500 [2014-05-20]

Dzisiaj rano budzę się, patrzę na wykres i… spontanicznie z ręki nabyłem pozycję na spadki S&P500. I to wbrew sygnałom wykorzystywanych przeze mnie technik, które sugerowały kierunek wzrostowy!

Zwariowałem? Być może 😀

A jeśli do tego jeszcze dodam, że StopLoss był dość daleki i transakcja charakteryzowała się niekorzystnym stosunkiem zysku do ryzyka? Wariat do potęgi? 😛

Cóż takiego ujrzałem co spowodowało takie moje „nieracjonalne” działanie? Ano… kilka kresek 😉

Fraktalna formacja krs na S&P500Wzrost, konsolidacyjne telepanie się, wybicie szczytu, spadek, podbitka i znowu spadek ponad połowę całego wzrostu. Kolejny wzrost, ponowne konsolidacyjne telepanie się, wybicie szczytu, spadek, podbitka i… ?

No właśnie… i po prostu przez analogię ruchów założyłem spadek. Taki mniejszy wariant tego co wcześniej już wystąpiło. Niejako miniatura przeszłości.

A, że dotychczas nie spotkałem się z takim układem… to roboczo nazwałem go po swojemu jako fraktalna formacja krs, a co 😉

Teraz wróciłem, zobaczyłem, że pozycja jest zarabiająca, więc SL powędrowało koło wejścia i… spokojnie czekam na dokończenie mojej formacji 🙂

Uda się to fajnie, nie to trudno. Kilka możliwych wariantów zaznaczyłem także na rysunku.

Patrząc uważniej w układzie tym widać wiele geometrii, które w większości przedstawiłem na rysunku. Jeśli faktycznie będą dalsze spadki to w pobliżu zakończenia formacji radzę uważać, gdyż tam zapadnie rozstrzygnięcie na dłuższy okres czasu. Na dzień dzisiejszy głosuję za dalszymi wzrostami, ale jak będzie to okaże się po określeniu się rynku we wskazanym obszarze.

Wpis zrobiłem nie tyle „chwaląc się” z zyskownej pozycji (przynajmniej na razie), co chcąc uzmysłowić wszystkim, że spontaniczne wejścia także mają rację bytu, nawet jeśli zaprzeczają wielu popularnym metodologiom i zasadom wpajanym przez większość szkoleniowców.

Spontaniczność czy technika? Zależy kiedy 😉

W tym przypadku pozycja została zawarta przy małym zaangażowaniu kapitału i uwzględnieniu moich specyficznych warunków (zajęcie pozycji przy dalszej dłuższej nieobecności przy komputerze). Dzięki temu, że o tym wiedziałem, mogłem oszacować za i przeciw i na tej podstawie podjąć odpowiednią decyzję.

Liczy się teoretyczna koncepcja, możliwość jej wykorzystania w praktyce i dopasowanie jej do siebie oraz inwestowanego instrumentu. W ten sposób będzie możliwa analiza (analiza – bez wnikania techniczna, fundamentalna czy inna), która z kolei umożliwi prowadzenie statystyk, a to przyczynia się do powstawania nowych lub ulepszania istniejących metodologii.

3 Komentarze.

  1. Hi there very nice blog!! Guy .. Beautiful .. Amazing ..
    I’ll bookmark your site and take the feeds additionally?
    I am glad to search out a lot of useful information right here in the publish, we
    want work out extra strategies in this regard, thanks for sharing.
    . . . . .

  2. zrbrachwal

    Najlepszy blog jaki do tej pory widziałem…

    Chętnie dodaję do ulubionych 😉 Mogę spytać, czy masz więcej blogów w innych tematykach?

    • Spytać możesz, ale czy uzyskasz satysfakcjonującą Ciebie odpowiedź to już inna sprawa 😉 Mam kilka innych stron, ale nieaktualizowanych od wieków, więc pominę je milczeniem 😉

Więcej w Analizy, Indeksy
Majówkowa słabość S&P500 (ES) [2014-05-02]

Początek maja to oznaka słabości na amerykańskim indeksie S&P500. Czyżby słynne powiedzenie "sell in may and go away" miało się...

Zamknij